Roślinny deser. Aksamitny krem z awokado

Roślinny deser. Aksamitny krem z awokado

    Kremowa, gładka, aksamitna. To zdecydowanie jedna z moich ulubionych konsystencji. A gdy mogę połączyć to z cudownie słodkim smakiem, pozbawionym wyrzutów sumienia, moja radość zaczyna skakać aż do sufitu. Tym razem dzielę się z Wami przepisem na kilkuskładnikowe drugie śniadanie-deser-przekąskę. Jak zwał tak…

Sałatka z kaszy jaglanej. Moja ulubiona do pracy i na drugie śniadanie

Sałatka z kaszy jaglanej. Moja ulubiona do pracy i na drugie śniadanie

  Gdy patrzę na datę dodania wcześniejszego wpisu, stwierdzam, że naprawdę rozpływam się w czasie. Pierwszy marca to poważna sprawa, szczególnie, gdy ocknęłam się szóstego maja. Nie przegryzłam marca, nie przegryzłam kwietnia. Smakuję już najwspanialszy miesiąc, gdzie budzę się z zimowego snu i odkrywam na…

Kotleciki jaglano-marchewkowe

Kotleciki jaglano-marchewkowe

Słuchajcie, od piątku zaczynam tygodniowy urlop. Japa mi się cieszy na samą myśl, że przez cały boży tydzień będziemy wstawać na gotowe śniadania, śmigać na snowboardzie i grać w bilard i piłkarzyki. Uniesiona kilka centymetrów nad ziemią, jakoś jestem spokojniejsza, gdy dzwoni poranny budzik, bo…

Najprostsze wegańskie kotleciki fasolowe

Najprostsze wegańskie kotleciki fasolowe

  Nawet, gdy jestem wyjątkowo bardzo zmęczona i wracam późnym popołudniem do domu, jest jedna rzecz, której nigdy nie pomijam przed pójściem spać. To przygotowanie posiłków na następny dzień. W kryzysowych chwilach wcale nie muszą być wyrafinowane i skomplikowane. Najważniejsze, aby moja wewnętrzna potrzeba poczucia…

Wegańskie śniadanie. Pasta marchewkowa

Wegańskie śniadanie. Pasta marchewkowa

  Nie zdążyłam do końca wykrzyczeć zdania “kocham ten czas!”, a już moje stópki grzecznie grzały się w samochodzie, wracającym znowu do Gdańska. Po tegorocznych Świętach, przywiozłam ze sobą roześmiany brzuch pełen domowych pierogów z soczewicą, kapustą i grzybami, pieczonego karpia, sushi z łososiem, ostrego…

Klasyczny hummus

Klasyczny hummus

Maluję na swojej twarzy niezgrabny i dosadny grymas, gdy przeżywam niekomfortowe chwile, uwierające jak kamień w bucie lub drzazga w opuszku palca. Nie lubię komplikować sobie codzienności i wciąż uczę się nie przejmować drobnostkami, które przysparzają mi chyba największego bólu głowy. Wzruszam ramionami, gdy staje…

Owsiane muffiny z żurawiną i kokosem

Owsiane muffiny z żurawiną i kokosem

Przewróciłam oczami. Robię to zawsze nieświadomie, gdy coś staje na mojej drodze i aktualnie nie jest wpisane w rytm dnia. Tym razem był to telefon. Późnym popołudniem, gdy zmęczona po pełnym dniu obowiązków, stałam oparta o kuchenny stół i z wbitym w podłogę wzrokiem przegryzałam…

Czekolada i sól. Przegryź bułkę.

Czekolada i sól. Przegryź bułkę.

Myślę o wszystkich ludziach, którzy byli i są mi bliscy. Było ich kilku, bliskość do jednych już dawno wyblakła, pozostawiając dobre i złe wspomnienia. Jest też kilka osób, do których wspomnieniami nie chciałabym wracać. Ale jest też parę, do których tęsknie okrutnie. Istnieje jednak wspólny mianownik, który łączy tę całą…

Najlepsza chałka na popołudniowe przegryzanie

Najlepsza chałka na popołudniowe przegryzanie

  To musiał być chyba listopad. Chłodnym popołudniem wypełniłam kuchnię ciepłym, mlecznym zapachem. Domownicy uśpieni snuli się po mieszkaniu, grzejąc zmarznięte dłonie wysłużonymi kubkami, które zwieźliśmy z babcinych zakątków. Potrzebowałam rozmowy i bardzo chciałam drugiego człowieka, którego zobaczę na drugim końcu kuchennego stołu. Marzyłam, że przegryzając jeszcze ciepłą, domową chałkę, będziemy…

Przegryzam sierpień. Witaj wrześniu!

Nie mam czasu. To zdanie, rzucane przez wielu, budziło we mnie od dawna mieszankę uczuć niechęci z zazdrością. Jak to możliwe, że nie ma się czasu? Czas jest zawsze, tylko nie zawsze jest odpowiednio rozplanowany. Z drugiej zaś strony, gdy magiczne “nie mam czasu” wypłynie…

Śniadanie podstawowe. Owsianka na wodzie z przyprawami

Śniadanie podstawowe. Owsianka na wodzie z przyprawami

  Gdy czytałam jakiekolwiek wpisy typu “owsianka na wodzie”, moje grymasy na twarzy sugerowały, że nie ma nic gorszego. Nie mogłam uwierzyć, że siłą przypraw jest możliwe osiągnięcie smaku, które nie będzie przypominało rozmoczonych mdłych płatków. Jakież było moje zdziwienie, gdy ją zrobiłam.   Kombinowałam,…

Na Porcie Literackim. Przegryzam wytrawnego muffina!

Na Porcie Literackim. Przegryzam wytrawnego muffina!

Japa umorusana pełnoziarnistym jabłecznikiem to w skrócie ja wczoraj ok. godziny dwudziestej. O tej porze właśnie kończyłyśmy naszą “kulinarną obstawę” podczas Portu Literackiego w Gdańsku. Ale od początku. Krótko po siedemnastej, gdy tylko dotarłyśmy na miejsce, wypieki Weroniki i moje zaczęły znikać w ekspresowym tempie.…