Słone

Obiad w dziesięć minut. Cukinia w mleku kokosowym

Obiad w dziesięć minut. Cukinia w mleku kokosowym

  Dziesięć minut. Tyle właśnie ostatnio mam na zrobienie obiadu, którym powinnam zaspokoić swój popołudniowy głód oraz zadowolić się następnego dnia w pracowniczej kuchni. Na ratunek przychodzi mi duża głęboka patelnia oraz dary z Tatowego ogródka. Mogę pokroić wszystkie wspaniałości i wrzucić do jednego miejsca, […]

Kotleciki jaglano-marchewkowe

Kotleciki jaglano-marchewkowe

Słuchajcie, od piątku zaczynam tygodniowy urlop. Japa mi się cieszy na samą myśl, że przez cały boży tydzień będziemy wstawać na gotowe śniadania, śmigać na snowboardzie i grać w bilard i piłkarzyki. Uniesiona kilka centymetrów nad ziemią, jakoś jestem spokojniejsza, gdy dzwoni poranny budzik, bo […]

Chrupiąca ciecierzyca. I przegryziony styczeń

Chrupiąca ciecierzyca. I przegryziony styczeń

  Hektolitry najlepszej na świecie chai latte dla tego, kto rozpoczął twierdzenie, że styczeń to miesiąc, który składa się z samych poniedziałków. Jakie by te trzydzieści jeden dni nie było, przeciągnęły mnie po zimowym betonie tak, że moja kuchnia płacze z tęsknoty za umorusanymi garnkami, […]

Najprostsze wegańskie kotleciki fasolowe

Najprostsze wegańskie kotleciki fasolowe

  Nawet, gdy jestem wyjątkowo bardzo zmęczona i wracam późnym popołudniem do domu, jest jedna rzecz, której nigdy nie pomijam przed pójściem spać. To przygotowanie posiłków na następny dzień. W kryzysowych chwilach wcale nie muszą być wyrafinowane i skomplikowane. Najważniejsze, aby moja wewnętrzna potrzeba poczucia […]

Wegańskie śniadanie. Pasta marchewkowa

Wegańskie śniadanie. Pasta marchewkowa

  Nie zdążyłam do końca wykrzyczeć zdania „kocham ten czas!”, a już moje stópki grzecznie grzały się w samochodzie, wracającym znowu do Gdańska. Po tegorocznych Świętach, przywiozłam ze sobą roześmiany brzuch pełen domowych pierogów z soczewicą, kapustą i grzybami, pieczonego karpia, sushi z łososiem, ostrego […]

Z worka brukselki. Pomysł na drugie śniadanie do pracy

Z worka brukselki. Pomysł na drugie śniadanie do pracy

  W moje ręce wpadł ostatnio worek brukselki. Dostałam ją w prezencie od brukselkowego niejadka, z nadzieją, że spożytkuję ją jakoś rozsądnie. Przyjęłam zatem prezent ze szczerym i szerokim uśmiechem, ponieważ, odkąd polubiłam brukselkę, traktuję ją jako wdzięczny składnik do wszelakich eksperymentów. Biorąc pod uwagę […]

W święto buraka. Przegryzam wegańskie burgery buraczano-jaglane

W święto buraka. Przegryzam wegańskie burgery buraczano-jaglane

  Szanowny Buraku, dziś dowiedziałam się, że obchodzisz swoje święto. Jedni Cię kochają, inni nienawidzą. Dla jednych jesteś symbolem nadętego gbura, dla innych pozostajesz po prostu słodkim warzywem, który czaruje swoim wyjątkowym kolorem. Nie ma drugiego jak Ty. Co prawda, znam paru buraków, których nie […]

Z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zrazy tradycyjne

Z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zrazy tradycyjne

Jeśli miałabym określić swoją aktywność kulinarną w kontekście przygotowywania mięs, śmiało odpowiedziałabym: bardzo słaba. Nigdy nie lubiłam i nie lubię do tej pory kupować i przyrządzać potraw mięsnych. Mimo że moje czasy wegetarianizmu już dawno minęły, spożywanie mięsnych potraw wciąż traktuję jako naprawdę sporadyczne. Jeśli […]

Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa

Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa

    Przywiozłam niedawno pojemniczek suszonych grzybów, nazbieranych rękoma Taty w trakcie wrześniowo-październikowych dni. Zamykany pojemnik, który przez wiele lat służył w naszej rodzinnej kuchni za skrytkę na świeżo mieloną kawę, zyskał miano miejsca, w którym zadomowić mogą się tylko wspaniałe i naturalne zapachy. Gdy […]

Nowa znajomość – soczewica. Przegryzam rozgrzewający krem

Nowa znajomość – soczewica. Przegryzam rozgrzewający krem

  Z soczewicą nigdy nie było mi po drodze. Znałam ją tylko z farszu do pierogów, które przygotowywała moja Ciocia, a mój Brat pochłaniał w każdej ilości i zawsze pakował dodatkową porcję do domu. Soczewica wydawała mi się trudna do przygotowania, nudna i bez wyrazu. […]

Po każdej podróży masz nową naukę. Przegryzam wspomnienia i podaję najszybszą szpinakową pizzę

Po każdej podróży masz nową naukę. Przegryzam wspomnienia i podaję najszybszą szpinakową pizzę

  Kołysząc się wciąż na wakacyjnych wspomnieniach, przegryzam to, co zakotwiczyło się gdzieś pomiędzy czasem przed i po. Otulona kocem, zawinięta w listopadowy ulubiony sweter i pogrążona w ciszy, która panuje w mieszkaniu, wyłączam na chwilę palnik w kuchni, odstawiam rondelek i deskę do krojenia. […]

Klasyczny hummus

Klasyczny hummus

Maluję na swojej twarzy niezgrabny i dosadny grymas, gdy przeżywam niekomfortowe chwile, uwierające jak kamień w bucie lub drzazga w opuszku palca. Nie lubię komplikować sobie codzienności i wciąż uczę się nie przejmować drobnostkami, które przysparzają mi chyba największego bólu głowy. Wzruszam ramionami, gdy staje […]