„Kochanie zrób mi dwie kanapki”. Rzecz o duszonym buraku, kozim serze i miodzie.

 
Odkąd pamiętam, decydując się na kanapki, zawsze wybierałam, prosiłam, bądź robiłam dwie. Nie jedną, nie trzy. Dwie. Mniejsza ilość zwiększała niebezpieczeństwo braku sytości, większa natomiast mogła przyprawić mnie o przejedzenie lub kroczące za mną przez następne kilka godzin wyrzuty sumienia oraz poczucie żalu, że w miejsce tej trzeciej mogłam wybrać zupełnie coś innego.

Obserwując innych, zauważam, że podwójna kanapka to coś w rodzaju pewnego uzusu. Robisz dwie, bo masz wiele powodów. Możesz się nią podzielić, możesz złożyć i zjeść za jednym razem obie, możesz na każdej wypróbować innych smaków lub ułożenia składników.
 
W końcu robisz dwie, bo zwyczajnie ktoś Cię o to poprosił. „Kochanie, zrób mi dwie kanapki, bo się spieszę” – rzucona w biegu seria słów skrywa w sobie coś więcej, niż tylko polecenie. Nieświadomie wypowiedziana liczba przekąsek oznacza przede wszystkim związek, towarzystwo, coś obok czegoś.
 
Kiedyś zwykle decydowałam się na świeże ziołowe masło, plaster dobrego sera, malinowego pomidora i grubo mieloną sól morską. Z biegiem czasu i rozwoju moich kubków smakowych, szperam w lodówce szukając czegoś innego, a wyobraźnia nie pozwala mi na wykorzystanie gotowego smarowidła. Tym razem wybrałam połączenie smaków, które przegryzając się ze sobą, mogą spowodować, że do umownej dwójki zechce się trzecią. Jeśli ta pora dnia to dla Was „po posiłku”, jesteście szczęściarzami. Możecie już teraz zaplanować, co przegryziecie potem.
 

Opiekane kanapki z pastą fasolową,duszonym burakiem i kozim serem.

 

Składniki:

Pasta fasolowa:
  • puszka opłukanej czerwonej fasoli
  • garść suszonej żurawiny
  • pół łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 3-4 suszone pomidory, pokrojone w paski
  • kilka listków świeżej mięty
  • kilka listków świeżej bazylii
  • 2 łyżki oleju lnianego
 
Kanapki:
  • dobrej jakości pieczywo (świetnie sprawdzi się ciabatta)
  • domowa pasta fasolowa
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 6-8 cienkich plastrów buraka
    garść świeżej rukoli
    dojrzewający ser kozi
  • 2 łyżeczki płynnego miodu
 

Sposób przyrządzania:

 
Pasta fasolowa:
wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmielić na jednolitą masę. Polecam, aby nie mielić jej na idealnie gładką konsystencję. Kawałki żurawiny lub suszonego pomidora są świetnym przełamaniem smaków.
 
Kanapki:
Pieczywo podzielić na dwie części, opiec w piekarniku lub tosterze. Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, ułożyć plastry buraka, przykryć i dusić przez ok. 3-5 minut. Po tym czasie, buraki polać octem balsamicznym i przykryć jeszcze na kolejne 5 minut. Chrupkie pieczywo posmarować domową pastą z fasoli, ułożyć liście rukoli. Wyłożyć na kanapki plastry jeszcze ciepłego buraka oraz ser kozi. Całość polać
miodem. Podawać ze świeżo zmiksowaną lemoniadą. U mnie to pomarańczowa z kiwi, imbirem i miętą.
 
 

 

 

 

Smacznego!  


37 thoughts on “„Kochanie zrób mi dwie kanapki”. Rzecz o duszonym buraku, kozim serze i miodzie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *