O śniadaniowych zaległościach. Jajko w koszulce na szpinaku z łososiem

 

 

– Zjesz z nami jajka na śniadanie? – pytał Tata w niedzielne poranki. Odmawiałam. Ja, mała piegowata dziewczynka, która w fazie szkolnego odchudzania wmówiła sobie, że jajka są niedobre. Powodów wtedy miałam wiele, dziś natomiast nie pamiętam już żadnego. Doprawdy, nie potrafię sobie ponownie nakreślić myśli, które kierowały mną, aby wykluczyć je ze swojej diety. Nie zliczę lat, które zmarnowałam na diecie beznadziejnie bezjajecznej.

 


Na temat jaj można pisać wiele prac i godzinami rozwodzić się nad ich niezwykłością. Mikroskopijną definicję podał mi kiedyś Tata i tak pozostało do dziś. Jajko to życie. Nie ma lepszej jakości białka i zestawienia wartości odżywczych. Jak to dobrze, że mądrzy naukowcy zdążyli już zdementować plotkę o cholesterolu LDL w żółtku i ryzyku chorób, jeśli spożyjemy więcej niż pięć jajek tygodniowo. Prawda jest taka, ze jedzone codziennie na śniadanie dostarczają nam pełnowartościowego białka i zdrowych tłuszczy, dzięki czemu przyswajamy do organizmu wszystkie niezbędne witaminy, a także nabieramy sił na najbliższe godziny bez ochoty na podjadanie.

 

O cudach, jakie dzieją się, gdy zjadamy jajka na śniadanie można przeczytać niemal w każdej książce na temat zdrowej żywności, ale umówmy się. Kto tak naprawdę ma czas, by rano przygotować sobie jajecznicę, jajko sadzone, na miękko, na twardo, w koszulce, czy bułce? Nie wiem, ile z Was w tym momencie nieśmiało podniosło palec ku górze lub w myślach przytaknęło, jednak daję pełen słój migdałowych cantucci, że większość z nas w ciągu tygodnia nie może pozwolić sobie na celebrację śniadania  w szlafroku przy talerzu jeszcze ciepłego wiejskiego jaja, grzanek i aromatycznej kawy.

 

W zamian za to, rozwiejcie popołudniowe dylematy i nadróbcie nieobecności przy śniadaniu przygotowując na podwieczorek jajka w koszulce. Ich przygotowanie zajmie trzy minuty, a 80 kcal samego dobra łagodnie zaspokoi Wasz apetyt. I nie pozwoli na wieczorne podjadanie.

 

Jajko w koszulce na szpinaku z łososiem i grzankami z guacamole

 

 

Składniki:

  • 1 duże wiejskie jajko
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • garść świeżego szpinaku
  • kilka plastrów wędzonego łososia
  • kilka kawałków koziego sera
  • 1 kromka chleba graham
  • pikantne guacamole
  • szczypta bazylii + ostrej papryki

 

Sposób przyrządzania:

Zagotować w rondelku wodę z łyżką octu. Do niewielkiej miseczki wbić jajko. Gdy woda zacznie się gotować, zmniejszyć ogień i łyżką energicznie mieszać, aż powstanie wir. W sam środek wirującej wody delikatnie wlać jajko. Podczas gotowania można pomagać sobie łyżką, próbując „okryć” żółtko falującym białkiem. Gotować 3-4 minuty. Za pomocą cedzaka przełożyć jajko do miseczki z zimną wodą. Na talerzu ułożyć liście szpinaku, wędzonego łososia oraz kozi ser. Na całość przełożyć jajko w koszulce. Posypać bazylią i ostrą papryką. Jajko można dodatkowo musnąć łyżeczką chrzanu. Podawać z grzankami z pikantnym guacamole.

 

 

Smacznego!


7 thoughts on “O śniadaniowych zaległościach. Jajko w koszulce na szpinaku z łososiem”

  • Wspaniałe! Jajka w koszulce są jednym z moich ulubionych sposobów na jajka 🙂
    Też się cieszę z tego, że naukowcy "pozwolili" nam jeść jajka 😉
    Rzeczywiście, nie ma zbyt dużo czasu rano na ich przygotowanie, więc przygotowuję je w tygodniu na kolację 🙂
    Pozdrowienia ślę!

    • Myślę, że nie ma nic piękniejszego niż ciepłe jajko na weekendowe śniadanie 😉 Ściskam mocno i także pozdrawiam!

    • a czy Luby nauczył się je także przyrządzać? Myślę, że to dobra wprawa 🙂 Jajko w koszulce wygrywa z tymi w skorupce, nie ma gadania 😉

    • myślę, że jednak nadejdzie ten dzień, w którym zaskoczy swoimi umiejętnościami nabytymi po tych obserwacjach 🙂

Odpowiedz na „AgnieszkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *