Chleb pszenno żytni na zakwasie

No dobra. Umówmy się, że zakwas już masz. Twój czas został wykorzystany z należytą starannością i doglądaniem do wypielęgnowania aktywnego zakwasu chlebowego lub po prostu – masz zakwas od kogoś bliskiego. Czas upiec pierwszy bochenek domowego chleba na zakwasie!

Nie będę ukrywać, że pierwszy bochenek chleba na zakwasie był totalnie mokrym gniotem. Szybko jednak stwierdziłam i skrycie usprawiedliwiłam siebie, że z pierwszym chlebem na zakwasie jest jak z naleśnikiem – nie wychodzi, ale rozpoczyna serię każdego kolejnego piękniejszego egzemplarza. Dokładnie tak było w moim przypadku i teraz dzielę się pierwszym przepisem, który mi wyszedł. Ostrzegam, to pierwszy – każdy kolejny przewiduję jako jeszcze większy sukces. 😉

Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Składniki

zaczyn

  • 150 mąki żytniej razowej (dałam typ 2000)
  • 150 ml letniej wody
  • 3-4 łyżki zakwasu żytniego

ciasto właściwe

  • 400 g mąki chlebowej (dałam pszenną typ 650)
  • 200 ml wody (w temperaturze pokojowej)
  • 2 płaskie łyżeczki soli

Sposób przyrządzania

Wieczór przed pieczeniem chleba: wymieszać składniki na zaczyn w szklanej misie, przykryć folią spożywczą i odstawić na całą noc w ciepłym miejscu. Uwaga: po wymieszaniu składników głęboko wierzyłam, że to się nie uda – zaczyn był niczym plastelina. Jedno rano obudziłam się z pięknym bąbelkowaniem.

Rano: do zaczynu dodać składniki na ciasto właściwe, wymieszać, ugnieść i odstawić do miski na blisko 4h. W tym czasie, co godzinę zwilżoną dłonią ciasto “złożyć”, czyli ponaciągać i złożyć do środka, zgodnie z ruchem wskazówek zegara (jakbyśmy chcieli ciasto zgnieść w kształt kwiatka, płatek po płatku – jeśli to jest dla Was zbyt trudne do wizualizacji, włączcie sobie proszę jakiś tutorial na youtube).

Po 4h wyrastania w ciepłym miejscu, przenieść ciasto do keksówki wysmarowanej olejem i obsypanej np. kaszą manną (ja tak zrobiłam, ale mogą to być też otręby żytnie lub po prostu mąka). Odstawić przykryty chleb ściereczką na kolejne 2-3h wyrastania w ciepłym miejscu.

Po tym czasie, wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec blisko 1h. A tak naprawdę to do “oceny naocznej” – gdy skórka zacznie się rumienić, a dźwięk uderzający w bochen będzie głuchy.

Po upieczeniu, wyjąć z foremki i odstawić na kratkę do całkowitego wystudzenia. Ja to zrobiłam na całą noc i pokroiłam chleb rano, tworząc ten dzień absolutnie magicznym.

Smacznego!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *