Chiny – jak zaplanować podróż?

Moje przygotowania do wyjazdu zajęły mi nieco czasu. Oprócz podstawowych wątków, musiałam załatwiać prywatne sprawy, zorganizować chwilowe pożegnania z przyjaciółmi, ogarnąć przeprowadzkę i inne takie. Jeśli jednak planujesz po prostu wycieczkę, zebrałam dla Ciebie kilka najważniejszych spraw, o których nie możesz zapomnieć.


Bilety

Zastanów się, kiedy mniej-więcej chcesz polecieć do Chin i zorientuj się, jakie są przedziały cenowe na poszczególne kombinacje dat. Gdy ja kupowałam bilet, różnica pomiędzy np. sobotą, niedzielą i poniedziałkiem była znacząca.

Ze swojego doświadczenia polecam wybór linii KLM (holenderskie). Często jest przesiadka w Amsterdamie, gdzie na terenie ogromnego lotniska znajdują się miejsca z dobrym jedzeniem, a wszystko jest sprawnie i logicznie opisane i połączone. Transfer w Amsterdamie nie powinien być dla nikogo żadnym stresem.

Osobiście bilety kupowałam przez esky.pl, jednak można je zamówić też bezpośrednio na stronie przewoźnika. Nie mam doświadczenia ze skyscanner, ale chyba też nie jest źle.

Co ważne – dla osób, które nie latały na tak długie dystanse – nie trzeba drukować żadnych biletów i robić odprawy online (chyba, że chcesz dopłacić za konkretne miejsce. Do wyboru są: standardowe w cenie, z większą przestrzenią na nogi, z lepszym odchyleniem fotela do spania). Wystarczy, że pojawisz się odpowiednio szybciej na lotnisku, podejdziesz do stanowiska check-in i podasz swój paszport. Twoja podróż będzie widniała w systemie, a obsługa odprawi Cię na lot, zabierając bagaż i wręczając bilet.

Jeśli chodzi o bagaż, w standardowej cenie biletu masz bagaż rejestrowany do 23 kg, bagaż podręczny do 12 kg i małe akcesorium (u mnie była to nerka na telefon, szczotkę, chusteczki, itp). To, co ciekawe: może zdarzyć się tak, że wylatując z Polski, możesz mieć 12 kg bagażu podręcznego, jednak robiąc transfer już na terenie Chin, tylko 5-7 kg. Trochę mnie to martwiło przed podrożą, jednak potwierdzam to, co mówiło mi kilka osób: nikt tego nie waży. 😉

Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa: w przypadku transferu na terenie Chin z jednego przewoźnika na drugi (w moim przypadku wysiadałam w Xiamen z linii KLM i leciałam do Haikou liniami China Southern), musisz odebrać swój bagaż i nadać go ponownie oraz przejść standardową procedurę odprawy celnej. Miej to na uwadze i wybierz taki lot, w którym masz min. 3h na przesiadkę. Lepiej nie ryzykować i nie mieć presji czasu. 😉

Zakwaterowanie (+ plan podróży)

Tak naprawdę, bilety najlepiej zamawiać w porozumieniu z planowanym zakwaterowaniem – wtedy jesteś w stanie mieć kontrolę nad wahaniami cen z korzyścią dla Ciebie.

Ok, jeśli bilety masz już kupione, musisz zdecydować się, gdzie chcesz nocować i jak mniej-więcej będzie wyglądała Twoja podróż. Gdy nie wiesz na 100%, czy miejsce do spania będzie dla Ciebie odpowiednie, zarezerwuj cokolwiek – prawdopodobnie nie będzie konieczności płacenia za to od razu (zadbaj tylko o to, aby anulowanie noclegu było możliwe i bezpłatne). Dowód rezerwacji noclegu jest Ci niezbędny do złożenia wniosku o wizę.

Wiza

W przypadku składania wniosku o wize turystyczną (L), musisz mieć:


✔️ paszport + kopia paszportu (musi być ważny minimum 6 miesięcy)

✔️ skan kupionych biletów (w obie strony)

✔️ skan zrobionej rezerwacji hotelowej – najlepiej w języku angielskim

✔️ zdjęcie (takie jak do paszportu czy dowodu)

✔️ wypełniony formularz (do pobrania m.in. na poniższych stronach agencji)

Aby złożyć wniosek, rekomenduję całą sobą skorzystanie z usług agencji. Stacjonarnie w Trójmieście jest to Aina (siedziba w Gdyni). Można skorzystać również z usługi np. Wizaserwis.pl. We współpracy z każdą z nich zamawiasz kuriera, który odbiera od Ciebie dokumenty, a następnie agencja wszystko sprawnie załatwia i odsyła paszport z wklejoną wizą. Oczywiście jest możliwość wysłania podglądu dokumentów przed wysyłką, aby pracownik agencji potwierdził Ci na 100%, że formularz jest wypełniony poprawnie.

Czas oczekiwania na wizę wynosi ok. 3-5 dni roboczych. Można wybrać też tryb ekspresowy i wtedy czeka się ok. 2 dni robocze. Koszt razem z pośrednictwem to ok. 400-500 złotych.

Ważne: wiza turystyczna obowiązuje 30 dni od momentu wjazdu na teren Chin i jest jednokrotna (oznacza, że możesz wjechać na niej tylko raz. Po wyjechaniu z Chin, nie ma możliwości powrotu na niej). Pamiętaj! Hong Kong i Macau to z perspektywy wizowej nie są Chiny! Planując zatem podróż, gdzie w trakcie chcesz odwiedzić HK, miej świadomość, że z HK nie polecisz już nigdzie w Chinach na jednokrotnej wizie turystycznej. Jeśli jednak tak by się stało, musisz udać się do miejsca Chinese Visa Application Service Center, aby złożyć wniosek o nową wizę turystyczną – musisz mieć nowe rezerwacje lotnicze, hotelowe i zdjęcie. Dokumenty muszą być w języku angielskim. Standardowy koszt wyrobienia takiej wizy to 500 dolarów HK (czyli ok. 250 pln). Możesz wybrać jeszcze tryb ekspresowy i najszybszy. Ten ostatni gwarantuje odbiór wizy następnego dnia roboczego, jednak wymaga dodatkowego kosztu 900 dolarów HK.

Jeśli planujesz podróż na wizie innej niż turystyczna, zwróć uwagę i zadbaj o to, jakie dokumenty musisz mieć przy sobie. W przypadku wizy biznesowej (M) musi to być zaproszenie od konkretnej firmy – tu możesz składać wniosek o wizę 1 lub 2-krotnego wjazdu, każdy po 30 dni. W przypadku wizy studenckiej (X) czy pracowniczej (Z), pomoże Ci instytucja, z którą współpracujesz. Miej świadomość jednak, że czas kompletowania niezbędnych dokumentów, legalizowania papierów w MSZ i Ambasadzie Chińskiej (m.in. dyplomu ukończenia studiów czy zaświadczenia o niekaralności) to dość długi proces i wymaga sporego zapasu czasu oraz cierpliwości.

Ciekawostka: od 2018 roku, jeśli chcesz przylecieć do specjalnej strefy ekonomicznej Chin (czyli m.in. wyspa Hainan) i zaplanujesz podróż za pośrednictwem biura turystycznego, nie musisz wyrabiać wizy i możesz legalnie przebywać do 30 dni. 😉

Szczepienia

To bardzo ważny temat. Generalnie nie wyszukałam w sieci szczepień, które są obowiązkowe, jeśli planujesz wyjazd do Chin. Ja jednak postanowiłam zarejestrować się do internisty i przedstawić całą sytuację – polecam Ci również zorganizować taką wizytę, szczególnie, jeśli planujesz odwiedzić “po drodze” inne azjatyckie kraje.

Podczas mojej wizyty internista zalecił mi zrobienie szczepień na WZW A (żółtaczka typu A, związana z układem pokarmowym), dur brzuszny, błonicę i tężec. Te dwa ostatnie szczepienia – ku mojemu zaskoczeniu – powinnam i tak była powtórzyć ze względu na kończący się 10-letni okres od ostatniego szczepienia.

Aby wykonać szczepienia, warto udać się do Centrum Medycyny Tropikalnej lub po prostu do swojej przychodni, jeśli oferuje tego typu szczepienia (z tego, co wiem, można je również wykupić na receptę). Podczas wizyty, polecam kupić tzw. “żółtą książeczkę”, która jest międzynarodowym dowodem wszystkich obowiązkowych / zalecanych / dodatkowych szczepień. Po każdej przyjętej dawce, dostaniemy wpis dot. rodzaju szczepionki i daty wykonania (niektóre szczepionki wymagają wstrzyknięcia dodatkowej dawki po określonym czasie). W Chinach żółta książeczka raczej nie jest obowiązkowa, ale są na świecie kraje, w których to bardzo ważna sprawa. Warto to mieć, szczególnie, że koszt takiej książeczki to dodatkowe 15 złotych.

Za same szczepienia zapłaciłam ok. 600 złotych (ok. 200 złotych każda).

O zalecanych szczepieniach można przeczytać też np. tutaj.

Ubezpieczenie

Ubezpieczenie, rzecz święta. Chiny to nie Europa i tu już zwykła karta ekuz nie wystarcza. Warto ją jednak mieć, bo pamiętaj, że prawdopodobnie będziesz mieć transfer lotu jeszcze na terenie Europy.

Ubezpieczenie kupisz bez problemu kilkoma kliknięciami przez internet. Ja po prostu weszłam na jedną z porównywarek, wpisałam kraj, do którego lecę i wszystkie interesujące mnie parametry, wybrałam ubezpieczalnię, zapłaciłam, wydrukowałam polisę i o – tyle z historii.

Wykupienie polisy możliwe jest również w niektórych aplikacjach banków (na pewno IKO). Robiłam tak, gdy jechaliśmy na snowboard. Dalsze kierunki to też wyższe ceny, zatem warto poświęcić chwilę na reserach i wybrać najkorzystniejszą opcję.

Wymiana waluty

W Chinach obowiązuje juan. Przelicznik tej waluty jest dość prosty, bo cena w juanach to mniej-więcej dwukrotność polskich złotówek. Jeśli np. porcja smażonego makaronu z warzywami kosztuje 16 juanów, jest to ok. 8 złotych.

Juany w Polsce nie są jednak tak oczywistą walutą, przez co nie w każdym kantorze można ją wymienić. Warto zatem sprawdzić w sieci, które kantory w pobliżu oferują chińskie pieniądze. W Gdańsku na pewno zrobisz to przy starówce (kantor pod filarami, naprzeciwko Pueblo) i w galerii Metropolia. Oczywiście, wymiana waluty możliwa jest też na lotniskach. Ja jednak nie lubię zostawiać tak ważnych rzeczy na dosłownie ostatni moment przed odlotem. 😉

To, co warto wiedzieć: Chiny są naprawdę tanie. Przykładowo (pamiętaj, że mam odniesienie do wyspy Hainan), za bilet autobusowy na najdłuższą trasę zapłacisz 3-5 juanów (do 2,5 zł), za obiad od 10 do 30 juanów (5 zł – 15 zł), wodę kokosową ze świeżo uciachanego kokosa 8 juanów (4 zł), lody/desery ok. 15 juanów (7,5 zł), piwo 4 juany (2 zł), dużą mrożoną herbatę 15 juanów (7,5 zł). Nie chcę rekomendować kwoty, jaką warto ze sobą zabrać, ale pamiętaj, że późniejsza wymiana gotówki lub wypłata z bankomatów może okazać się tu niemożliwa.

Najpopularniejszą formą płatności jest płatność przez wechat czy alipay – możliwość tę mają jedynie osoby, które posiadają konto w chińskim banku. Turystom pozostaje płatność głównie gotówką.

Zapisanie niezbędnych informacji offline

Zapisz wszystko to, co może okazać się niezbędne “tu i teraz”. Mam na myśli: numer paszportu, ważność paszportu, numer i ważność wizy (oraz kraj wyrobienia), adres hotelu, numer lotu, którym podróżujesz.

To bardzo istotne, ponieważ przed przekroczeniem granicy chińskiej, musisz wypełnić tzw. żółtą karteczkę dotyczącą szczegółów Twojego pobytu – to dokument dla imigrantów. Na karteczce wypiszesz swoje imię, nazwisko, szczegóły lotu i adres, pod którym będziesz przebywać. Ten dokument przekażesz później razem ze swoim paszportem podczas przekraczania granicy.

Ważne: jeśli nocujesz w hotelu, meldujesz się w nim i wszystko jest ok. Jeśli jednak nocujesz w prywatnym mieszkaniu (bo np. kogoś odwiedzasz), musisz w ciągu 24h zarejestrować się pod tym adresem na policji. Najlepiej jeśli pójdziesz tam z kimś, kto potrafi rozmawiać po chińsku, bo możesz natknąć się na barierę językową.

Korzystanie z telefonu i internetu

Dla nikogo nie będzie niespodzianką, że korzystanie z polskiej karty, dzwonienie i korzystanie z internetu to całkiem kosztowny interes. Polecam Ci wykupić w najbliższym punkcie telekomunikacyjnym kartę sim z chińskim numerem i dużym pakietem internetu. Tak naprawdę większość ludzi używa więcej internetu niż numeru, ponieważ wszystko (rozmowy, czaty, przesyłanie pieniędzy, płatność, zakupy, itp) odbywa się przez WeChat – najpopularniejszą aplikację/komunikator. Polecam Ci pobrać WeChata jeszcze przed przylotem do Chin, ponieważ… nie skorzystasz tu z Google.

Zatem porządkując ten wątek. W trosce o to, aby podczas Twojego pobytu wciąż utrzymać możliwość korzystania z fb, ig, gmaila i innych podstawowych funkcji, zadbaj w pierwszej kolejności:


✔️ Pobierz VPN – to aplikacja, dzięki której połączysz się z siecią spoza granicy, umożliwiając tym samym korzystanie z pełnych możliwości internetu.

✔️ Pobierz WeChat – to komunikator a’la nasz messenger, ale znacznie bardziej rozbudowany. Przyda się, jeśli podróżujecie w kilka osób, aby sprawniej się porozumiewać.

✔️ Na miejscu wykup kartę sim z dużym pakietem internetu (koszt na miesiąc to ok. 50 juanów) – dzięki temu, wszędzie skorzystasz z internetu, map, komunikatora, itp. Pamiętaj tylko, aby przed wyjazdem pójść do punktu komunikacyjnego i zwrócić kartę, tym samym usuwając swój chiński numer.

Spakowanie apteczki

Zasada jest prosta: weź wszystko to, co potrzebujesz (leki, które bierzesz regularnie) oraz to, co jest niezbędne na wakacjach.

Zadbaj szczególnie o: tabletki przeciwbólowe, na zapalenie pęcherza (bardzo trudno tu takie dostać!), rozkurczowe (szczególnie kobiety, to również jest trudno dostępne), na przeziębienie (klimatyzacja potrafi zaskoczyć), środek antyseptyczny, krople do oczu, sztyfty na ugryzienia, tabletki na bóle żołądkowe czy wzdęcia.

Oprócz tego, absolutnym must-have jest ochrona przeciwsłoneczna do twarzy i ciała oraz preparaty na skórę podrażnioną słońcem. W Chinach jest oczywiście tego mnóstwo (w drogeriach jest nawet kilka witryn obok siebie tylko z blokerami na słońce). Warto mieć jednak coś swojego sprawdzonego.

Kobiety! Wiem, że to nie jest związane z apteczką, ale zabierzcie ze sobą również tampony 😀 Są tu wyjątkowo trudno dostępne i niepopularne. Za to podpasek… są całe katalogi do przeglądania. 😀

W apteczce oraz podręcznym bagażu nie może zabraknąć też wszelkiego rodzaju nawilżanych chusteczek – antybakteryjnych, z antyperspirantem, do higieny intymnej czy nasączonych wodą.

Pakowanie walizki i bagażu podręcznego

Nie mam intencji dyktowania Ci, co masz ze sobą zabrać, a czego nie – ta decyzja musi w 100% należeć do Ciebie, poparta prognozą pogody i klimatem miejsca, do którego się wybierasz.

To, co mogę jedynie rekomendować, to: nie pakuj walizki pod próg, bo NA PEWNO chcesz przywieźć ze sobą pamiątki. W tym przypadku, rozważ opcję zaopatrzenia się w walizkę z polipropylenu niż z poliwęglanu – mnie wpojono, że z tego pierwszego tworzywa pod dużym naciskiem walizka po prostu się zegnie, a nie pęknie. Ja swoją dodatkowo zestreczowałam, aby uniknąć zarysowań (no co poradzę, że lubię mieć ładną walizkę:)).

Do bagażu podręcznego – najlepiej plecaka, którego użyjesz podczas codziennych przechadzek – spakuj kilka par bielizny i koszulek na wypadek, gdyby Twoja walizka nie dotarła na czas + podstawowe kosmetyki, chociażby po to, aby odświeżyć się w trakcie lotu (szczoteczka i pasta do zębów to absolutne minimum) czy na lotnisku. W plecaku miej też zawsze żel antybakteryjny i nawilżane chusteczki, które będą udawać prysznic tam, gdzie go faktycznie nie ma (np. w kabinie w samolocie).

To, co warto jeszcze zrobić przed podróżą to włożyć zarówno do walizki, jak i bagażu podręcznego skany swojego paszportu, polisy i wizy. Tak na zaś.


Jak wygląda przejście przez granicę i wejście do Chin?

Już w samolocie obsługa powinna rozdać żółte kartki do wypełnienia (dotyczą wszystkich szczegółów pobytu). Zapewne będzie chodziła z uniesionymi nimi w górze, a osoby, które je potrzebują (czyli wszyscy zagraniczni) zgłaszają się, że chcą dostać. Po ich wypełnieniu i wyjściu z samolotu, pierwsze co to przekażesz tę kartkę i swój paszport przy bramkach dla obcokrajowców. Złożysz też swoje odciski palców, a kamera przy bramce zrobi Ci zdjęcie. Po sprawdzeniu przez obsługę Twojej wizy i otrzymaniu czerwonej pieczątki z datą wjazdu, przechodzisz przez granicę. Twój czas pobytu uzależniony jest od liczby dni, którą masz na wizie – start liczony jest od daty widniejącej na pieczątce.

Gdy przejdziesz przez te bramki, kierujesz się do check-in na swój lot. Tam przechodzisz już standardową procedurę, która obowiązuje na każdym lotnisku.

Jeśli chodzi o transfer z lotniska pod konkretny adres, najlepiej zorientować się jaka komunikacja miejska funkcjonuje w danym mieście – zazwyczaj jest to metro, pociąg lub autobus. Warto również rozważyć opcję najwygodniejszą – złapanie taksówki – gdyż transport samochodem nie jest aż tak kosztowny (no chyba, że jedziesz 100km ;-))

Poruszanie się po Chinach

Z całego serca polecam pobrać aplikację Baidu Maps. Co prawda, jest w całości po chińsku, ale najlepiej współgra z obowiązującymi w mieście liniami autobusowymi, oszacowanymi cenami taksówek, przejścia pieszo czy jady skuterem. Ja – nie znając języka chińskiego – sprawnie posługuję się tą aplikacją, wiedząc nawet, ile juanów będzie kosztowała mnie podróż. Dodatkowo, Baidu Maps jest również przydatne, gdy chcemy komuś pokazać lokalizację (np. taksówkarzowi) – lepiej zrozumieją, dokąd chcemy się dostać. Aplikacja jest częścią Baidu – największej wyszukiwarki internetowej w Chinach.

Na koniec, jeszcze ważna sprawa dla nas – kobiet: nie malujcie się na lot!
Blisko 20h w podróży nie przyniesie nic dobrego, jeśli będziecie męczyć się w podkładach, tuszach, itp. Lepiej mieć przy sobie podstawowe kosmetyki i odświeżyć się w trakcie ostatniego lotu. W przeciwnym razie, nawet świeże owoce, woda kokosowa, aloes i zielona herbata nie pomogą naszej skórze. 😉

Ściskam!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *