Wegańskie krówki

No dobra, przyznam się. Potrafię majstrować w głowie wiele przepisów, mikstur i kombinacji, a majstrowanie te uaktywnia się w mojej głowie zazwyczaj po pierwszej porannej kawie, gdy tonę w mailach i innych takich. Po przedpołudniowej ekscytacji, przychodzi potem taki moment, gdy zaczynam stresować się narzuconym samoprzymusem biegania, pisania, czytania, gotowania i pozostałych ambitnych rzeczy, które spisuję w myślach. Wówczas ratuję się ekstremalnie szybkimi sposobami na osiągnięcie chociaż kapki satysfakcji i poczucia, że dany dzień nabiera smaku.

Jak każda kobieta, miewam humory owsiane, czekoladowe, biszkoptowe, owocowe czy kremowe. Tym razem miałam humor iście krówkowy, ale taki bez wyrzutów sumienia i z samą dobrocią. Postanowiłam wykorzystać zapas musu aka kremu z kokosa, który grzecznie czekał na swoją kolej i wielkie odkrycie w zastosowaniu. Jeśli spojrzysz na zdjęcie poniżej, nie zorientujesz się, że użyłam do tego tylko 3 składników, a całość jest wegańska / bezcukrowa / bezlaktozowa / bezglutenowa i tak dalej. Patrz, co namodziłam!

 

Wegańskie krówki

 

Składniki:

  • 2-3 łyżki musu/kremu z kokosa (zamawiam o tu)
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 1 łyżka melasy z karobu (zamawiam o tu. Opcjonalnie: syrop z agawy lub daktyli)

 

Sposób przyrządzania:

Do rondelka wrzuć krem z kokosa i podgrzewaj na małym ogniu, aż nabierze konsystencji kremu – jeśli będzie się przypalać, dolej nieco wody (ok. 100-150 mln). Dodaj masło orzechowe i melasę, a następnie mieszaj, aż uzyskasz jednolitą masę. 

Przełóż do płaskiego pojemniczka i wygładź powierzchnię. Włóż do zamrażarki na ok. 20 minut, aż masa stanie się twarda i idealna do przegryzania. Śmiało przechowuj w zamrażarce – krówki po wyjęciu w moment staną się takie, jak je zapamiętasz za pierwszym razem.

 

Smacznego!


 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *