Gdańsk: Piwnica Rajców

Być może jeszcze tego nie wiesz. Spacerując wzdłuż gdańskiej ulicy Długiej, tuż obok Neptuna znajdują się magiczne drzwi. Po ich przekroczeniu, patrz pod nogi, bo będziesz schodzić w dół. To właśnie tam znajdziesz się w samym sercu Piwnicy Rajców – miejsca, w którym Piwnica znaczy piwo, a Rajców znaczy raj – dla wszystkich miłośników piwa i klasycznego, konkretnego jedzenia.

 

Jeśli wyjątkowo bardzo interesujesz się piwem, z pewnością oczy zeszklą Ci się z radości. Tuż przy głównej bursztynowej ladzie, zobaczysz 6 tanków, z których aktualnie zasmakujesz 3 rodzajów piw. Spotkać też możesz Łukasza Milę – głównego piwowara, który z pełną i szczerą pasją opowiedział mi o wytwarzanym browarze. Jeśli go spotkasz – podpytaj, dlaczego nazwanie piwa „zupą chmielową” oznacza tyle, co określenie rosołu „zupą pietruszkową”. Poza tym, zaskoczy Cię, w jaki sposób przygotowuje twardą gdańską wodę, aby stała się perfekcyjną bazą.

 

 

 

Piwnica Rajców to restauracja, która istniała już dekadę temu. Teraz powróciła w odświeżonej formie i jestem przekonana, że to świetne miejsce do przyjacielskich lub rodzinnych spotkań, szczególnie, jeśli gościsz bliskich spoza Trójmiasta (nie muszę chyba powtarzać, że znajduje się tuż obok Neptuna, w piwnicach Dworu Artusa?!).

 

Co więcej, ma wiele tajemniczych zakątków. Znajdziesz tu kilka przestrzeni, w których usiądziesz, zjesz i napijesz się warzonego na miejscu piwa. Restauracja dysponuje również pokaźną salą, w której zmieści się nawet 300 osób.

 

Jeśli mnie dobrze znasz, pewnie wiesz, jak dużą wagę przywiązuję do restauracyjnych łazienek. Jest to dla mnie o tyle istotne, że jeśli nawet najpiękniejsze miejsce ma zapomnianą toaletę, jestem w stanie stamtąd wyjść. Tu szczęśliwie odświeżone łazienki mają przyjemny dizajn i uwaga Panie – już wkrótce pojawią się podświetlane lustra do poprawek make-upu;-)

 

Krążąc po zakamarkach Piwnicy Rajców, nastał czas na hit. Trzymaj się mocno, bo to, co przeczytasz, ma miejsce wyłącznie w dwóch lokalizacjach w Polsce, w tym jedyne w Trójmieście. To „ściana piwna”, czyli innowacyjny panel z sześcioma kranami, którymi możesz samodzielnie się obsługiwać. Jak? Ładujesz obrandowaną kartę (dostaniesz ją przy barze) na dowolną kwotę, wpinasz pod odpowiedni kran i zaczynasz lać. Aktualnie dostępne są trzy tutejsze piwa: pszeniczne, jasne pełne i pale ale. Sprzedam Ci jednak newsa: już niebawem pojawią się kolejne dwa i… prosseco;-) Super? Super.

 

 

Czym byłaby jednak restauracja, gdyby nie jedzenie? Władzę w kuchni objął Paweł Klemienko, który skomponował menu dość klasyczne, jednak odpowiadające na zachcianki i potrzeby zaskoczeń klientów. Oto, co przegryzłam.

 

PRZYSTAWKA

 

Deska Wyrobów (propozycja na 2 osoby, choć moim zdaniem spokojnie 3-4 przegryzą coś do piwa).
Selekcja wędlin i wyrobów podrobowych, podana z piklami, sosami i żytnim chlebem własnego wypieku (42 pln)

Ta przystawka jest doskonała w męskim gronie, gdy chleb ze smalcem i aromatyczne kabanosy idealnie wchodzą do popijanego piwa. Zdradzę Ci jednak w sekrecie, że i ja to przegryzłam. 

 

SAŁATY

 

 

Carpaccio z pomidorów bawole serce, kozi ser, pesto bazyliowe, ocet balsamiczny, grzanki z masłem ziołowym (24 pln)

Okej, ktoś wyśmieje te kilka plastrów pomidora jako określenie „sałaty” – i ja też to właśnie robię 😉 Choć muszę przyznać, że to carpaccio jest cudowne i doskonale łączy się z kremowym kozim serem oraz grzanką. Jak dla mnie, dobry strzał na starter.

 

 

Sałata z półgęskiem – kompozycja sałat z kompresowanym jabłkiem w tymianku, ogórkiem, truskawkami, malinami, borówkami, czarnym pomidorem i dresingiem z czarnego bzu (33 pln)

Oh, co to była za sałata! Wolnodojrzewące i mocno słone mięso, słodkie owoce, słodko-kwaśny pomidor i pyszny dressing. Pomimo mojego zachwytu, brakowało mi jakiegoś dopełnienia – hmmm podkręcenia dressingu wytrawnym winem? 

 

ZUPA

 

Zupa Rybna na wywarze z ryb wędzonych, zabielana śmietaną aromatyzowaną trawą cytrynową z mulami, krewetkami i kawałkami ryby (19 pln)

Jest i ona – Królowa kolacji. Doskonała zupa, idealnie kremowa, wyważona i po prostu pyszna. Słyszałam głosy, że w tej zupie mogłoby nie być krewetek i muli i wciąż byłaby wyjątkowa. Ja jednak uważam, że jest w całości majstersztykiem. Całość smaku podkręcają świeże kiełki i leżakujący na dnie talerza groszek. Bardzo, bardzo polecam!

 

DANIA GŁÓWNE

 

Polędwiczka wieprzowa sous vide z polentą, sosem ze śliwki wędzonej i borowikiem smażonym na maśle (42 pln)

Nie ma chyba nic bardziej „konkretnego” na obiad, niż polędwiczka wieprzowa. Podkręcenie jej wędzonym sosem to strzał w dziesiątkę. Maluje w głowie swojski i nieco leśny klimat, który równoważny bardzo dobrze przygotowana polenta. Jak dobrze, że to polenta a nie stos ziemniaków!

 

 

Łosoś na kaszotto z paloną cytryną, groszkiem cukrowym, kurkami i szczypiorkiem.

Mrrrr! Cudne danie. Wkrojone cząstki cytryny pomiędzy groszek i rozpływającą się w ustach rybę stanowiły dla mnie eksplozję tego, co najbardziej lubię. Już tupię nóżkami, aby powrócić do tego dania, choć w zestawie z kaszotto nastąpi to raczej jesienią – tym razem postawiłabym raczej na odświeżający kuskus.

 

DESER

 

Mus z palonej białej czekolady z malinami w środku, z żelką z mango i pomarańczowym sosem (20 pln).

Ten deser nie tylko sprawia, że oczy zaczynają świecić. To takie „jajko-niespodzianka”, w którym myślisz, że będzie tylko biała czekolada, a okazuje się, że w środku są skryte świeże maliny. Wspaniałe! Mus jest nieprzyzwoicie dobry i polecam go przegryźć z kawą w środku dnia, aby uniknąć wyrzutów sumienia (szczególnie po wcześniej przegryzanym chlebie ze smalcem:)).

 

Piwnica Rajców może okazać się miejscem dość nieoczywistym – umiejscowionym w podziemiach Dworu Artura, tuż przy Neptunie, gdzie częściej robi się zdjęcia i zajada lody niż szuka przystanku na obiad i dobre piwo (dotyczy szczególnie mieszkańców). Ja jednak poleciłam już te miejsce kilku osobom i wiem, że w najbliższych dniach będzie testowane. I sama to zrobię ponownie!

To co, poganiamy się po piwnicach, a na zadyszkę napijemy się piwa/prosseco z kija? 🙂

 

 

 

 

RESTAURACJA PIWNICA RAJCÓW

Długi Targ 44
80-980 Gdańsk
tel. 789 444 650
mail: restauracja@piwnicarajcowgdansk.pl

GODZINY OTWARCIA

piątek-sobota: 12-24
pozostałe dni: 12-23


 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *