Gdynia: Ristorante Sempre

Z Ristorante Sempre mam kilka wspomnień, do których czuję wyjątkowe przywiązanie. Na przykład dobrze pamiętam upalny sierpniowy dzień, to było jakieś cztery lata temu. Urządziłam sobie wtedy jednodniowy urlop i spędziłam go w towarzystwie najważniejszych dla mnie kobiet. Wylegiwanie na sopockiej plaży przerywałyśmy sobie różnymi udogodnieniami. Jedną z nich był kieliszek czerwonego, domowego wina i pizza. Dokładnie pamiętam jaka: na niemalże przezroczystym spodzie, z grillowaną cukinią, krewetkami, kuleczką mozzarelli na środku i dużą ilością rukoli. Pamiętam też, że było to w Ristorante Sempre, w miejscu dawnej sopockiej Papryki. Od tego czasu, sieć zdążyła się rozprzestrzenić po całym Trójmieście, a w samej Gdyni są dwie lokalizacje. Jedną z nich niedawno odwiedziłam. Co mnie w niej zachwyciło?

Ristorante Sempre Gdynia

Przede wszystkim: aura! Tylko spójrzcie na zdjęcia powyżej. Gdy przekroczyliśmy próg ul. Starowiejskiej 30, przenieśliśmy się do jakiejś magicznej krainy. Z potężnego drzewa spokojnie opadały jesienne liście, oświetlenie wprowadzało błogi nastrój i panowała jakaś taka… cudowna cisza. Już dawno nie odczułam takiego stanu w środku miasta. Po prostu bajka:)

 

Ristorante Sempre w Gdyni przyjmuje swoich gości w uroczym ceglanym domku. To wyjątkowo wdzięczne miejsce, które potrafi zauroczyć o każdej porze roku. Pamiętam, gdy byłam tu latem z grupą przyjaciół. Drzewo tryskało wtedy zielenią i odbijało lipcowe słońce. Myślę, że to właśnie ono może być naturalnym reprezentantem sezonu. Wiosną wita gości pączkami, latem kipi soczystością, jesienią błyszczy złotem, a zimą uspokaja bielą.

 

Po wejściu, z pewnością poczujesz się przytulnie, ciepło i domowo. W kontrolowanym półmroku posłuchasz włoskich utworów i napijesz się domowego wina. Na ścianach zobaczysz intrygujące obrazy i plakaty, a dłonie ułożysz na stole przykrytym kraciastym obrusem.Prosto, domowo, włosko. Nawet obdrapane framugi wyjątkowo wpasowują się tu w klimat.

 

W związku z tym, że nasza wizyta zrównała się z dniem rozpoczęcia Restaurant Week, naszą okazją do świętowania było skosztowanie menu degustacyjnych, które proponuje Szef Kuchni. Co przegryźliśmy?

Ristorante Sempe Gdynia: Restaurant Week

 

Ristorante Sempre Gdynia przystawki

Przystawki

„Z góry uprzedzam, że nie znoszę wątróbki. Po prostu nie pasuje mi ten specyficzny smak mięsa” – powiedział M., gdy rozprawialiśmy się nad festiwalowym menu w drodze na Starowiejską 30.
Po ujrzeniu naszych przystawkowych talerzy skomentowaliśmy najpierw: „woow, jakie duże porcje!”. A następnie: „o rany, jakie to dobre”.

Sami nie wiedzieliśmy, co lepsze. W menu 1. znalazły się trzy grzanki z wątróbką w sosie pomidorowym.  W menu 2. trzy grzanki z serkiem ricotta, suszonymi pomidorami i świeżą bazylią. Oprócz tego, garść rukoli z oliwkami i oliwą.

Dzieliliśmy się wzajemnie i karmiliśmy – takie to było dobre. Wątróbka okazała się lekko pikantna, miękka i delikatna. Polewaliśmy ją tradycyjną oliwą. Grzanki z serkiem były natomiast łagodne, niemalże śniadaniowe. Te z kolei przegryzaliśmy z oliwą z chilli (zestaw oliw zawsze znajdziesz na stole). Przystawki cudownie jeść wspólnie. Pierwsza rozgrzeje, druga uspokoi. I tak w kółko.

Co ważne: grzanki są z naprawdę dobrej bagietki. Nie znoszę, gdy w formie pieczywa podaje się plastry najzwyklejszej bagietki z supermarketu (zapewne z ciasta mrożonego). Duży plus! Choć w takim miejscu to raczej oblig:)

 

Ristorante Sempre Gdynia dania główne

Dania główne

Jako dania główne otrzymaliśmy: papardelle z polędwiczką wieprzową, borowikami i oliwą truflową (menu 1.) oraz ravioli z dynią i amaretti (menu 2). Każde danie oprószone było parmezanem.

O Mamuniu! Co to były za dania, to nie mam pytań! Ravioli jest do-sko-na-łe. Słono-słodkie, aksamitne, intensywne. Papardelle z kolei mocno jesienne i wyraziste. Oba dania cudownie rozpływały się w oliwach. I wiecie co? Te tłuste doznanie było po prostu tak przyjemne, że ostatnią rzeczą, o jakiej bym myślała to wyrzuty sumienia. Jadłam i chciałam więcej. Razem z M. skrycie marzyliśmy, by moment przegryzania się nie kończył. Oboje podsumowaliśmy: te dania główne na Restaurant Week to nasz numer 1!

 

Ristorante Sempre Gdynia desery

Desery

Kilka minut po makaronowej rozkoszy, na nasz stół wjechały desery. W menu 1. jest to ciasto czekoladowe z bitą śmietaną i musem malinowym. W menu 2. są lody karmelowe w karmelowej polewie z orzechami i sosem czekoladowym. 

Jeśli chodzi o ciasto, nie spodziewajcie się płynnego brownie. To po prostu ciepły „murzynek”. Jego wytrawny czekoladowy smak dopieszcza słodyczą bita śmietana. Mus malinowy równoważy tu wszelkie dominacje. Dobry deser, aczkolwiek nie zaskakujący.

Lody natomiast są baaardzo słodkie. Wyobraź sobie karmel, jeszcze raz karmel i słodki sos czekoladowy. Ja się lekko przesłodziłam, ale szczęśliwie M. dojada wszystkie desery, jakie tylko napotka na swojej drodze:)

W skrócie, desery są miłym uzupełnieniem festiwalowego menu, ale – zgodnie z kolejnością – zajmują tu trzecie miejsce.


Rozmarzyłam się, wspominając ravioli z dynią i amaretti oraz grzanki z wątróbką. Decyzja o wyborze, który wariant festiwalowego menu jest lepszy, okazała się wyjątkowo trudna. Polecam zatem zdecydować się na obie i przegryzać w dowolnych kombinacjach. 

Dla nas doskonałym połączeniem byłyby grzanki z wątróbką na przystawkę, ravioli z dynią na danie główne i lody karmelowe na deser. Chociaż w sumie papardelle było też takie pyszne…
No nic, koniecznie wybierz dwa menu 😉

My po Restaurant Week na pewno jeszcze się tam wybierzemy, zanim wszystkie jesienne liście opadną.

Ristorante Sempre Gdynia out

Ristorante Sempre Gdynia in

Ristorante Sempre Gdynia bar


Ristorante Sempre Gdynia: rezerwacja

Rezerwacje Restarant Week w Trójmieście: link

Podczas Festiwalu recenzowałam również: Delmonico Cut Steakhouse / Pobrzegi


 



2 thoughts on “Gdynia: Ristorante Sempre”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *