Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa

 

 

Przywiozłam niedawno pojemniczek suszonych grzybów, nazbieranych rękoma Taty w trakcie wrześniowo-październikowych dni. Zamykany pojemnik, który przez wiele lat służył w naszej rodzinnej kuchni za skrytkę na świeżo mieloną kawę, zyskał miano miejsca, w którym zadomowić mogą się tylko wspaniałe i naturalne zapachy. Gdy ziarna kawy na dobre przeprowadziły się do nowoczesnego ekspresu, pojemniczek czekał samotnie na coś równie aromatycznego. Wybór padł na suszone prawdziwki i podgrzybki, które Tata wiernie zbiera przed każdą jesienią.

 

Tak oto pojemniczek z rodzinnej kuchni, przeniósł się ze mną nad morze. Nie pamiętam momentu, kiedy znalazł się w naszym domu – był chyba od zawsze. Swoją niedoskonałością przypomina mi o cudownie ciepłych wieczorach, gdy po grzybobraniu, wspólnie zasiadaliśmy po turecku na podłodze i, pijąc maminą herbatę z cytryną, nawlekaliśmy grzyby grubą igłą na mocny sznurek. Wisiały potem nad gazówką tak długo, aż ususzą się i wypełnią cały dom pięknym, jesiennym zapachem.

 

Dziś przywołuję na myśl tamte wieczory i wrzucam do gęstej zupy suszone grzyby, jeden za drugim. Nic tak nie smakuje, jak ciepłe wspomnienia.

 

Zupa grzybowa z dzieciństwa

Składniki:

  • 1,5 l wody
  • 3-4 średniej wielkości marchewki
  • 2 niewielkie korzenie pietruszki
  • 1/4 selera
  • 1/3 pora (dolna część)
  • 2 ziemniaki
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziele angielskie
  • 4 ziarenka pieprzu kolorowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka majeranku
  • ok. 20 kawałków suszonych grzybów(podgrzybki, prawdziwki, borowiki – może być mieszanka ich wszystkich)
  • 100 ml mleka (w wersji wegańskiej: ryżowego)
  • 3 łyżeczki mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki

 

Sposób przyrządzania:

W garnku zagotować wodę z liśćmi laurowymi, zielem angielskim, pieprzem, solą i cukrem. Gdy się zagotuje, wrzucić pokrojone w kostkę warzywa: ziemniaki, marchew, pietruszkę i seler. Po ok. 5 minutach wrzucić grzyby i gotować, aż warzywa zmiękną. Dodać por i gotować na wolnym ogniu jeszcze przez kilka minut. Po tym czasie przyprawić majerankiem, wymieszać. W tym czasie, do małego słoiczka wlać mleko, wsypać mąkę i ok. 2 łyżki ciepłego wywaru. Całość zakręcić i potrząsać, aż mąka się rozpuści. Wlać do zupy i zamieszać. Zupa powinna nieco zgęstnieć. Dodać natkę pietruszki i ewentualnie dosolić, wg uznania.

 
Smacznego!


8 thoughts on “Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *