Miesiąc: Listopad 2015

Przegryzam listopad. A Ciebie grudniu? Ciebie uwielbiam

Przegryzam listopad. A Ciebie grudniu? Ciebie uwielbiam

  Padłam na sofę. Zdyszana, ledwo łapię oddech. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec listopada. Zmarzniętymi dłońmi wystukuję kilka chwil, które zdążyłam zarejestrować. Nie bawię się dziś z nikim w tworzenie wróżb, lanie wosku i rzucanie jabłkową skórką przez ramię. Wciągam za to grudniowe […]

W święto buraka. Przegryzam wegańskie burgery buraczano-jaglane

W święto buraka. Przegryzam wegańskie burgery buraczano-jaglane

  Szanowny Buraku, dziś dowiedziałam się, że obchodzisz swoje święto. Jedni Cię kochają, inni nienawidzą. Dla jednych jesteś symbolem nadętego gbura, dla innych pozostajesz po prostu słodkim warzywem, który czaruje swoim wyjątkowym kolorem. Nie ma drugiego jak Ty. Co prawda, znam paru buraków, których nie […]

Z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zrazy tradycyjne

Z miłości do gotowania przez mężczyzn i dla mężczyzn. Zrazy tradycyjne

Jeśli miałabym określić swoją aktywność kulinarną w kontekście przygotowywania mięs, śmiało odpowiedziałabym: bardzo słaba. Nigdy nie lubiłam i nie lubię do tej pory kupować i przyrządzać potraw mięsnych. Mimo że moje czasy wegetarianizmu już dawno minęły, spożywanie mięsnych potraw wciąż traktuję jako naprawdę sporadyczne. Jeśli […]

Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa

Zapach dzieciństwa. Zupa grzybowa

    Przywiozłam niedawno pojemniczek suszonych grzybów, nazbieranych rękoma Taty w trakcie wrześniowo-październikowych dni. Zamykany pojemnik, który przez wiele lat służył w naszej rodzinnej kuchni za skrytkę na świeżo mieloną kawę, zyskał miano miejsca, w którym zadomowić mogą się tylko wspaniałe i naturalne zapachy. Gdy […]

Nowa znajomość – soczewica. Przegryzam rozgrzewający krem

Nowa znajomość – soczewica. Przegryzam rozgrzewający krem

  Z soczewicą nigdy nie było mi po drodze. Znałam ją tylko z farszu do pierogów, które przygotowywała moja Ciocia, a mój Brat pochłaniał w każdej ilości i zawsze pakował dodatkową porcję do domu. Soczewica wydawała mi się trudna do przygotowania, nudna i bez wyrazu. […]

Po każdej podróży masz nową naukę. Przegryzam wspomnienia i podaję najszybszą szpinakową pizzę

Po każdej podróży masz nową naukę. Przegryzam wspomnienia i podaję najszybszą szpinakową pizzę

  Kołysząc się wciąż na wakacyjnych wspomnieniach, przegryzam to, co zakotwiczyło się gdzieś pomiędzy czasem przed i po. Otulona kocem, zawinięta w listopadowy ulubiony sweter i pogrążona w ciszy, która panuje w mieszkaniu, wyłączam na chwilę palnik w kuchni, odstawiam rondelek i deskę do krojenia. […]

Bałkany i kuchnia. Przegryzam ciepły październik

Bałkany i kuchnia. Przegryzam ciepły październik

Ok, już chyba czas uświadomić sobie, że listopad rozpoczął się na dobre. Nieproszony wszedł i rozgościł się, przyprowadzając ze sobą zimno, deszcz i ciemne popołudnia. Ale przyniósł też piękno kolorów i najwspanialszy jesienny widok z okna, jaki mogłabym sobie wyobrazić. Tak oto rozpoczął się czas, […]