Miesiąc: Marzec 2015

Przegryzione w marcu

Przegryzione w marcu

  Ledwo zdążyłam odwrócić głowę przez ramię, aby spojrzeć, czy nie upaćkałam sobie płaszcza od marcowych kałuż, a miesiąc dobiegł końca. I choć łaskawy był pół-na-pół, zdążyłam w lepszych chwilach mieć w ręku aparat i zatrzymać w obiektywie to, co przegryzłam… Pierwsze promienie wiosennego słońca […]

Sajgonki inaczej. Łosoś w pomarańczach z marchewką i batatem

Sajgonki inaczej. Łosoś w pomarańczach z marchewką i batatem

  Swoje pierwsze danie z kuchni ajzatyckiej posmakowałam, gdy miałam około 4 lata. Przygotował je znajomy rodziców, który był Wietnamczykiem i była to zupa. Wtedy wydawała się czymś niezwykłym i fantastycznym. Oprócz niej, odkryłam smak makaronu sojowego, papieru ryżowego i grzybów mun, które w połączeniu […]

Mieszaj, doglądaj, studź. Granola samoróbka

Mieszaj, doglądaj, studź. Granola samoróbka

    Porcelanowa miseczka wypełniona po brzegi mlekiem i płatkami spokojnie spoczywała tuż przed klawiaturą. Jedną ręką trzymałam łyżeczkę, drugą myszkę. Moje oczy spokojnie wędrowały literka po literce, odkrywając najpierw słowa, potem zdania, by na końcu skleić całość i wydobyć sens czytanej wypowiedzi. Zmęczone wertowaniem […]

O śniadaniowych zaległościach. Jajko w koszulce na szpinaku z łososiem

O śniadaniowych zaległościach. Jajko w koszulce na szpinaku z łososiem

    – Zjesz z nami jajka na śniadanie? – pytał Tata w niedzielne poranki. Odmawiałam. Ja, mała piegowata dziewczynka, która w fazie szkolnego odchudzania wmówiła sobie, że jajka są niedobre. Powodów wtedy miałam wiele, dziś natomiast nie pamiętam już żadnego. Doprawdy, nie potrafię sobie […]

W papierowej torebce na drogę. Cantucci z migdałami i nerkowcami

W papierowej torebce na drogę. Cantucci z migdałami i nerkowcami

    A więc wyjechał. Na dłużej niż tydzień, krócej niż miesiąc. Nie lubię pożegnań. To zajmuje zdecydowanie za dużo czasu, spala potrzebne kalorie i wypala za dużo dobrej energii. Z jednej strony pożegnania oferują kupon na dodatkowy czas w ciągu dnia, z drugiej natomiast […]

Piątkowa prostota. Mrożony banan i mięta

Piątkowa prostota. Mrożony banan i mięta

    Odnoszę wrażenie, że cokolwiek bym dzisiaj napisała, przybrałoby to postać najczystszego bełkotu. Coś w tym musi być. W piątek się nie pisze, w piątek się je. I pije.   Dla tych, którzy czują spadek formy po pięciodniowym maratonie roboczym, przygotowałam koktajl pełen energii. Jego idealna temperatura, lekko gęsta […]

Najprostsze danie świata. Sałatka z pieczonym batatem i bakłażanem

Najprostsze danie świata. Sałatka z pieczonym batatem i bakłażanem

    Jechaliśmy dość szybko długą trasą. Dzień wydawał się z pozoru prostu i bezkolizyjny, jednak wiedziałam, że pod koniec będziemy zmęczeni. Jednym okiem czuwałam nad drogą, drugim odpływałam do świata swoich wytworów wyobraźni. Czarny asfalt doskonale nadaje się do wszelkiego rodzaju analizy. Jest niczym czarna tablica, na której można […]

Małe kromeczki na duże okazje. Hummus z pastą krewetkową

Małe kromeczki na duże okazje. Hummus z pastą krewetkową

  Kiedyś nakreśliłam sobie, że skalą pielęgnowania swoich bliskich jest sposób i okoliczności podawania posiłków. Najczęściej mogłam ją określić w stanie gorączek, gryp, angin i innego rodzaju paskudztw. Wymagały one, aby była przy mnie choć jedna dodatkowa osoba oraz ukochana jamniczka czule grzejąca moje zmarznięte […]

Nie płacz nad rozlanymi drożdżami, czyli brioche doskonała

Nie płacz nad rozlanymi drożdżami, czyli brioche doskonała

  W skrócie to wyglądało tak. Już po przebudzeniu towarzyszył mi dziwny ucisk w brzuchu, zupełnie jakbym się czymś stresowała lub czegoś obawiała. Nie było jednak powodu – jest przecież niedziela. Nie wiedziałam jednak, co mnie czeka.   Najpierw z wysokiego naczynia wylał mi się […]

Podmuch Krakowa nad morzem: obwarzanki z posypką

Podmuch Krakowa nad morzem: obwarzanki z posypką

  Dniem, na który zawsze szczególnie czekam jest sobota. Nie wiem czemu upatrzyłam sobie właśnie ten zlepek sześciu liter, jako ciąg wytęskniony już od pierwszy minut po niedzielnym przebudzeniu. Może chodzi o budzenie bez budzika w naturalnej dla mnie porze lub o długie, leniwe i starannie przygotowane śniadania. Wprost uwielbiam […]

Menu na piątek. Łosoś z różą na pieczonych warzywach

Menu na piątek. Łosoś z różą na pieczonych warzywach

  Nigdy nie zapomnę przerażonych i dużych jak pięciozłotówki oczu koleżanki, która na hasło „dzisiaj piątek” była właśnie w połowie przegryzania kanapki z szynką. Rzecz działa się na szkolnej przerwie, kiedy pomiędzy jednym a kolejnym kęsem drugiego śniadania, zaczytywaliśmy się w notatkach z poprzednich lekcji. […]

Śniadaniowy muffin pomarańczowy z makiem

Śniadaniowy muffin pomarańczowy z makiem

    W robieniu babeczek najbardziej lubię to, że ich przygotowanie wymaga jedynie podstawowej wiedzy na temat łączenia suchych i mokrych składników, a z jednego uniwersalnego przepisu można tworzyć wypieki od najsłodszych do najbardziej wytrawnych. Ja swój niezawodny przepis odkryłam wiele lat temu i niezmiennie […]